Estońskie Rummu – wracamy

Pod koniec września jedziemy do estońskiego Rummu. Pakujcie sprzęt nurkowy, aparaty i inny sprzęt do rejestracji obrazów pod wodą, bo będzie co filmować i gdzie zdjęcia robić! To mój osobisty top topów – genialne miejsce na końcu Europy. Na północy Estonii leży niepozorne jezioro, które kiedyś było kamieniołomem połączonym z więzieniem. Kiedy zakończono prace wydobywcze, wyłączono pompy i pod wodą znalazł się nie tylko kamieniołom, ale też część budynków administracyjnych, mur więzienny, brama i wiele ciekawych elementów infrastruktury górniczej. Do tego jest jeszcze kawał lasu i bardzo fajna część z klasyczną jeziorową roślinnością i bogatym życiem podwodnym.

Nurkowania tutaj są lekkie, długie i przyjemne. Na jednej butli można zrobić ponadgodzinne nurkowania (głębokości 6-14m), woda trzyma temperaturę, jest świetne nasłonecznienie a na zewnątrz jest cisza i spokój. Budynki leżą tuż pod lustrem wody, są przestrzenne, z kilku stron otwarte i nie nastręczają żadnych problemów nawigacyjnych. Tu nie trzeba mieć żadnych kwitów do jaskiń, ani kopalń. Tu się po prostu oddaje czystej przyjemności eksploracji.

Więcej informacji o wyjeździe